Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
opowiesc-margaret Eva, Margaret, Taylor, Kellan

533 | Księga Gości 0 | Wpisz sie do Księgi | Dodaj mnie do Ulubionych blogów | Strona Główna



Rozdział 001

Jak na razie bohaterkami tego opowiadania są dwie dziewczyny: Gośka i Ewa. Później dojdzie jeszcze parę ważniejszych postaci jednak na razie to tyle.

M:[Margaret]
Zapowiadał się jeden z tych męczących dni, w których nic się nie dzieje, a minuty ciągną się jak krówki ciągutki. Niziutka dziewczyna z burzą brązowych loków trzymała właśnie telefon w ręku by wykręcić numer do swojej przyjaciółki z dzieciństwa. Przebywała aktualnie a Anglii jednak jej to nie obchodziło. Dawno z nią nie rozmawiała i bardzo za nią tęskniła. Miała jej do powiedzenia tyle ciekawych i śmiesznych rzeczy. Jednak kiedy nie odebrała za drugim razem coś w niej pękło i łzy samoistnie zaczęły płynąć jej z oczu. Tak bardzo chciała teraz być przy niej. Przytulić się do niej i wyżalić jej. Tak bardzo brakowało jej ciepłego uśmiechu oraz szalonego błysku w oku jej przyjaciółki. Nie mogąc już dłużej o tym myśleć odłożyła telefon na łóżko i zaczęła się pakować do szkoły.

E: [Eva]
Tak bardzo za nią tęskniła ale jednak gdy ta do niej dzwoniła zignorowała to. Była teraz wściekła na siebie. Jak mogła. Przecież Gośka jest na pewno teraz na nią wściekła. A może nie. Może nie ma do niej żalu. Nie była pewna. Wolała jednak się upewnić. Szybko napisała treść SMS-a: Nie mogłam rozmawiać. Skarbie przepraszam. Odezwę się jutro. :*
A teraz siedziała i wpatrywała się w ekran telefonu. Wysłać, czy nie. A niech się dzieje co chce. Nacisnęła przycisk "Wyślij". Opadła na poduszki. Była już 8:00 jednak nie śpieszyło jej się aby wydostać się z cieplutkiego łóżka i zacząć swój dzień. Musiała iść do pracy jednak nie mogła się oprzeć wrażeniu, ze ten dzień będzie jednym z najgorszych w jej życiu. Pracowała w dość dużym barze, do którego lubiła zaglądać nawet po pracy. Był przytulny i nie miał wygórowanych cen. A obsługa była bardzo miła i dało się z nią normalnie porozmawiać na każdy temat. Każdy znał przynajmniej biegle trzy języki. Najczęściej były to angielski, hiszpański oraz niemiecki jednak Milena - Jej przyjaciółka - biegle posługiwała się także norweskim, francuskim oraz polskim, co ją bardzo zdziwiło, gdyż obcokrajowiec mówiący po polsku i w niej niemieszkający to rzadkość. Podniosła się zrezygnowana i stając na kolanach otworzyła okno przez które wleciało świeże powietrze. Może nie było jednak takie świeże, w końcu w powietrzu unosiła się niezmożona ilość zanieczyszczeń.
-Za tydzień u Gośki kończy się rok szkolny. Ciekawe, czy jeśli ufunduje jej przyjazd do mnie jej rodzice się na to zgodzą. - Dziewczyna głośno myślała. Gośka na pewno chciałaby tu przyjechać. Pełno gwiazd wielkiego ekranu. Błyski fleszy. A może którejś gwieździe się ona spodoba. Tylko jaka szkoda, że do tego lokalu nigdy nie przychodziły ich ulubione gwiazdy. Kellan Lutz oraz Taylor Lautner. Jutro zadzwoni do Gohy i zapyta się co sądzi o tym pomyśle, jednak jak na razie idzie do pracy.



Ewcia20212 08:13:04 6/06/2010 [komentarzy 4] Komentuj



Archiwum
2010
Czerwiec


Autorka

Szalonawariatka - tak przedstawiam się na onecie. Moze mnie już znacie, a moze dopiero poznacie. Jestem bardzo toporna jeśli chodzi o pisanie. Nie umiem pisać ładnie. Ale sprawia mi to wielką radość. Nie musicie tego czytać jednak byłabym niezmiernie wdzięczna, bo sen jest niezwykły..
Ulubieni
nu-sunt-eu.blog4u.pl
.
imaginary-yaoi.blog4u.pl
nadine-rosier.blog4u.pl
.


Opisuje sen mojej koleżanki Margaret:)